Trylogia Millenium Stiega Larssona

Po trylogię Millenium Stiega Larssona sięgnąłem trochę przez przypadek. Miałem w planie inne lektury, ale moja mama pożyczyła od znajomej wszystkie trzy tomy i po przeczytaniu podrzuciła mi, z wyraźnym zaznaczeniem, że warto pochylić się nad książkami. Miałem tą pozycję nieco dalej na swojej liście tytułów do przeczytania, więc tym chętniej zmodyfikowałem swoje plany.

Czytaj dalej

Skyfall, czyli agent 007 w świetnej formie

Na samym początku podzielę się czymś z Wami. Otóż uwielbiam chodzić do kina, kiedy nie ma w nim zbyt wielu ludzi. Ktoś może powiedzieć, że przeczy to nieco sensowi kina, jako miejsca gdzie wspólnie przeżywa się z innymi ludźmi dany film. Kiedy jest pełna sala zawsze ktoś się zaśmieje, albo głośno westchnie, wywołując tym lawinę podobnych reakcji. Ja jednak cenię sobie ciszę i komfort. Cóż, chodzę bardziej na filmy niż do kina. Dlatego nie dziwcie się, że kiedy już przyjdzie mi coś napisać o jakimś filmie, nigdy nie następuje to tuż po premierze. Ale dosyć uzewnętrzniania się. Ubieram perfekcyjnie skrojony garnitur i biorę się do pisania kilku słów o samym filmie.

Czytaj dalej