Skyfall, czyli agent 007 w świetnej formie

Na samym początku podzielę się czymś z Wami. Otóż uwielbiam chodzić do kina, kiedy nie ma w nim zbyt wielu ludzi. Ktoś może powiedzieć, że przeczy to nieco sensowi kina, jako miejsca gdzie wspólnie przeżywa się z innymi ludźmi dany film. Kiedy jest pełna sala zawsze ktoś się zaśmieje, albo głośno westchnie, wywołując tym lawinę podobnych reakcji. Ja jednak cenię sobie ciszę i komfort. Cóż, chodzę bardziej na filmy niż do kina. Dlatego nie dziwcie się, że kiedy już przyjdzie mi coś napisać o jakimś filmie, nigdy nie następuje to tuż po premierze. Ale dosyć uzewnętrzniania się. Ubieram perfekcyjnie skrojony garnitur i biorę się do pisania kilku słów o samym filmie.

Czytaj dalej