Książę Mgły – Carlos Ruiz Zafón

Dosłownie za kilka dni ma się ukazać nowa książka Carlosa Ruiz Zafóna. Ja tymczasem sięgnąłem po „Księcia Mgły”, pierwszą książkę w dorobku pisarza. Po jej lekturze wydaje mi się, że lepiej rozumiem specyficzny styl Zafóna i pewne niedopowiedzenia jakie pozostawia dla czytelnika w swoich tekstach. Choć jednocześnie myślę, że mógłby jeszcze trochę nad nimi popracować, bo są najsłabszą częścią jego warsztatu. Z drugiej jednak strony, porównując „Księcia Mgły” do „Gry Anioła”, czyli pierwszą książkę autora z ostatnią, widać duży rozwój. Mam też jakieś wewnętrzne przekonanie, że kolejne książki Zafóna będą jeszcze lepsze. Oczywiście bierzcie na mnie poprawkę czytając te słowa, bo żadnym krytykiem literackim nie jestem i absolutnie za takiego się nie uważam.

Czytaj dalej

Apple znowu je własny ogon? Trzeciej szansy nie będzie

Na temat nowego systemu od Apple napisano już w sieci wiele. Sam chciałem napisać kilka słów, ale tak naprawdę nic mi do nowego systemu. Dlatego ten tekst, będzie traktował bardziej o tym, dokąd Apple zmierza. O nowym systemie też napomknę. Na sam początek polecam przeczytać artykuły Miłosza Bolechowskiego i Przemka Pająka, prezentującego dwa odmienne stanowiska dotyczące nowego OS X. Ja jak zwykle, jestem po środku ;) Choć powiem otwarcie, nie podoba mi się to co Apple robi. Ale nie w kontekście nowego systemu. W kontekście tego, dokąd ta firma zmierza.

Czytaj dalej

Kilian Sweet Redemption, the end

Przyznam się na samym początku, że Kilian to marka do której mnie specjalnie nie ciągnęło. Patrząc na ceny i niezwykle ozdobne flakony oraz opakowania perfum Kiliana, zawsze wydawało mi się, że jest to pewien przerost formy nad treścią. Dodatkowo kiedyś przeczytałem, że zapachy Kiliana są bardzo sztuczne. To wszystko sprawiało, że nie odczuwałem chęci wypróbowania jakiegokolwiek zapachu tego producenta. I pewnie ta recenzja nigdy by nie powstała, gdyby nie wygrana w konkursie perfumerii Quality Missala, w której znalazłem próbkę Sweet Redemption.

Czytaj dalej

ACTA – o co tyle zamieszania?

Wiele osób zadaje sobie pytanie o co tak naprawdę w całej tej sprawie chodzi. Wiele osób też zupełnie nie widzi problemu i myśli, że całość jest grubo wyolbrzymiona i przesadzona. Podsycana przez piratów i hackerów. Otóż prawda jest całkiem inna i w tym tekście postaram się wytłumaczyć, dlaczego ACTA i SOPA mogą być zagrożeniem dla zwykłych ludzi i czemu te ustawy budzą tak duże kontrowersje.

Po pierwsze jako były redaktor naczelny i administrator dużego polskiego portalu i forum, oraz osoba, która w Internecie publikuje sporo treści, z jednej strony rozumiem ogólne założenia jakie niby mają przyświecać wprowadzeniu tych aktów. Diabeł, jak to jednak zawsze bywa tkwi w szczegółach. Mówi się bowiem o tym, że w Internecie każdy może zniesławić i opluć każdego, bez żadnych konsekwencji. Że Internet jest swego rodzaju Dzikim Zachodem, gdzie każdy robi to co chce, gdzie szerzy się demoralizacja, piractwo i inne tego typu rzeczy. Prawdą jest jednak, że już przy obecnym ustawodawstwie nie ma problemów z egzekucją podstawowych praw twórców i autorów. Ba, jeśli czujecie się w internecie anonimowi, to jest to chyba największe złudzenie jakiego tylko możecie doświadczyć. Każdy komputer, każdy smartfon, każda sieć, mają swoje unikalne numery ip. Namierzenie osoby, która dopuściła się w sieci jakiegoś przestępstwa czy wykroczenia nie jest tak naprawdę problemem. Problemem jest złożoność i żmudność dochodzenia i egzekwowania swoich praw. Ale czy jakakolwiek umowa jest w stanie to zmienić? Według mnie nie tutaj leży problem.

Czytaj dalej

Podcast maki talkie – update

 

Oprócz jednego wpisu zapowiadającego podcast maki talkie, nie pisałem o nim nic więcej na blogu. Doszedłem do wniosku, że wszyscy, którzy będą zainteresowani podcastem, będą zaglądać na jego stronę internetową. Jest jednak okazja, żebym napisało nim dwa słowa, co też czynię . Jeśli jednak chcecie być na bieżąco, to polecam Wam śledzenie strony makitalkie.pl. Nie będę tutaj zamęczał Was informowaniem non stop o kolejnym odcinku.

Pierwszy powód jaki mam by pisać o podcaście, to informacja, że od pierwszego odcinka znacząco poprawiliśmy jakość dźwięku. Sami też co nieco się nauczyliśmy. Na początku epizodu trzeciego tłumaczymy na czym polegały nasze problemy z dźwiękiem. Może być to przydatne dla wszystkich, którzy sami chcieliby coś nagrywać. W epizodzie czwartym dodatkowo zadebiutowałem jako montażysta. Razem z Danielem przywiązujemy dużą wagę do montażu, ponieważ uważamy, że w ten sposób możemy zaoszczędzić słuchaczom trochę czasu i jednocześnie sprawić, że podcast będzie się dużo przyjemniej słuchało. Mam nadzieję, że stanąłem na wysokości zadania. Daniel utwierdza mnie w przekonaniu, że tak. Najważniejsze, że jakość stoi już na porządnym poziomie, dlatego z czystym sumieniem zachęcam do słuchania.

Kolejny powód jest jeszcze prostszy – nagraliśmy już cztery odcinki. Rozwijamy się, dostajemy od słuchaczy pozytywne maile i komentarze. Czasem pojawiają się też takie, które wytykają nam błędy i niedociągnięcia. Dziękuję za wszystkie. Bardzo cieszy mnie (Daniela także), że ktoś chce poświęcać czas nie tylko na słuchanie naszej gadaniny, ale także nawiązanie z nami interakcji, śledzenie profilu na facebooku czy twitterze. Wielkie dzięki.

Cisza

Ktoś wyłączył dźwięk
Szeleszczące liście
Rozkrzyczane dzieci
Warkoczące samochody
Nawet wiatr nie śmie
Zakłócać bezgranicznej ciszy
Pośrodku bezkresu bieli
Tylko każdy krok
Skrzypi pod nogami

Amouage Jubilation XXV Men

Dla osób zorientowanych w temacie perfum Amouage zapewne jest marką dobrze znaną. Dla wszystkich innych pokrótce powiem, że jest to dom perfumeryjny z Omanu. Amouage zostało założone, ponieważ jeden z szejków, krewny sułtana Omanu, zapragnął wskrzesić arabską sztukę perfumeryjną. Perfumiarz Guy Robert, który stworzył pierwszy zapach Amouage – Gold, dostał zupełnie wolną rękę. Mógł w kompozycji użyć najdroższych składników, nie oglądając się na ich ceny. Jak do tej pory wszystkie perfumy Amouage, które wąchałem, mają w sobie ten pierwiastek – najwyższej klasy składniki, dobierane bez zbytniego oglądania się na koszty. Nie inaczej jest też z Jubilation XXV, perfumami stworzonymi przez Bertranda Duchaufoura w roku 2007. Duchaufour ma na swoim koncie komponowanie zapachów dla takich marek jak Acqua di Parma, Comme des Garçons czy L’Artisan Parfumeur (między innymi fenomenalnego moim zdaniem Havana Vanille).

Czytaj dalej

Krótki update plus premierowy odcinek podcastu „makie talkie”

Cześć i czołem. Jeśli zastanawiacie się dlaczego nic ostatnio nie pisałem, to odpowiedź jest dosyć prosta. Miałem wiele spraw na głowie. Wszystkich tych, którzy cały czas czekają na moją pierwszą perfumową recenzję, chciałbym uspokoić. Nie napisałem jej głównie dlatego, że byłem chory, a jak się okazało nos dosyć długo wracał do stanu pełnej sprawności. Pierwsza recenzja jednak już się pisze. Będzie wkrótce dostępna do przeczytania. Tymczasem jednak chciałbym Was bardzo gorąco zaprosić do przesłuchania podcastu, który nagrałem wspólnie z moim dobrym znajomym.

Wyszło dosyć spontanicznie. Daniel przysłał mi maila z pytaniem, czy nadal myślę o nagrywaniu jakiegoś podcastu. Zaoferował ewentualną pomoc w montażu. Ja, że akurat miałem napisać tekst o wrażeniach po dwóch tygodniach korzystania z nowego iOS, postanowiłem że można by zrobić z tego podcast. Zapytałem Daniela czy nie chciałby nagrać tego ze mną. Od słowa do słowa, wymieniliśmy z Danielem kilkadziesiąt maili, wiadomości na iMessage i przystąpiliśmy do nagrywania podcastu. Kiedy go nagrywaliśmy nie mieliśmy strony internetowej, ani pomysłu na nazwę. Jak mówiłem, wyszło spontanicznie. Nagrywaliśmy przy użyciu mikrofonów wbudowanych w nasze Maki, cały czas pracujemy nad dźwiękiem. Premierowy odcinek wyszedł nam długi, choć ja jeszcze przed przystąpieniem do nagrywania zarzekałem się, że podcast nie może być zbyt długi ;) Właśnie ze względu na to, że jest to odcinek premierowy, pozwoliliśmy sobie na trochę więcej. Będziemy wdzięczni za wszelkie słowa zachęty i komentarze. Podcast możecie przesłuchać i ściągnąć klikając tutaj.

Na koniec zostawiam sobie najważniejszą rzecz. Chciałbym gorąco podziękować Danielowi, bo bez niego ten podcast nigdy by nie powstał. Sam siebie pewnie długo nie zmobilizowałbym, żeby nagrać coś takiego. Daniel także, pomimo wszystkich codziennych spraw jakie ma na głowie, znalazł czas i siłę żeby stworzyć stronę dla podcastu oraz zająć się sprawami technicznymi. Należą mu się za to gromkie brawa i flaszka dobrego trunku. Wielki szacunek :)

Gra Anioła – Carlos Ruiz Zafón

Zastanawiam się co mogę napisać o książce, żeby z jednej strony nie zdradzić zbyt wiele tym, którzy jej nie czytali, ale z drugiej strony by dobrze wyjaśnić dlaczego uważam, że warto po nią sięgnąć.

Czytaj dalej

Smart Cover? Not!

Apple nie tak dawno uaktualniło swoje Smart Covers o nowe kolory. A ja powiem Wam dlaczego możecie nie chcieć kupować do swojego iPada tej właśnie okładki. Bez piany na ustach, tylko moje przemyślenia. Co może powiedzieć gość, który nawet nie posiada iPada? No właśnie, to będzie kilka przemyśleń nie tylko o samych Smart Coverach.

Czytaj dalej