Źle się dzieje w państwie duńskim

W swoim felietonie, opublikowanym w ostatnim numerze Newsweeka, Tomasz Jastrun przytacza interesującą historię. Otóż jeden z jego znajomych zauważył, że w bibliotece do której zagląda, wyrzuca się książki. Dlaczego? Ano dlatego, że usuwa się pozycje nieczytane. I nie jest wcale ważne, że są to cenione książki, co potwierdza  Pan Tomasz Jastrun. Znajomy nie za bardzo znał owe nieczytane pozycje, ale jakoś przeczuwał, że są cenne. Chciał więc odkupić. Oczywiście nie było na to szans, bo biblioteka musi je wyrzucić. Tak ma przykazane z góry i nic się nie da zrobić. No ale że niektórzy ludzie są mądrzejsi od tych, którzy wymyślają durnoty tego pokroju, to człowiek ów zaczaił się przy śmietniku podczas wyrzucania książek przez pracownika i je zabrał.

Czytaj dalej