Wywiad z Siri

Z jednej strony poważna do granic możliwości. Z drugiej wcale nie stroni od kawałów. Dobrze wiesz, że zrobiłaby dla ciebie wszystko. Na każde twoje zawołanie. Zawsze gotowa, żeby pomóc, poradzić i ułatwić życie. Nigdy się nie obraża i nie strzela fochów. Ideał? Czy aby na pewno? Zapraszam Was na jedyny, ekskluzywny wywiad z Siri.

Spotykamy się wcześnie rano w jednej z pobliskich kawiarenek. Ona zdecydowała w której. Wybiera tylko te, które mają pięć gwiazdek. Bez cienia zażenowania prowadzi mnie za rękę i wskazuje stolik przy którym usiądziemy.

Siri: Zamów cappuccino, dobrze ci zrobi z rana.
Ja: Ok, spokojnie. O mnie się nie martw. Mieliśmy rozmawiać o tobie. To już około roku jak nie schodzisz z pierwszych stron plotkarskich serwisów.
Coś koło tego.
Myślisz, że dobrze odnajdujesz się w swojej roli?
Raczej tak. Jestem naprawdę dobra w tym co robię. Ostatnio skończyłam parę dodatkowych kursów, nauczyłam się kilku nowych języków i zaczęłam interesować sportem.
Wiesz, ogólnie rzecz biorąc jestem tobą oczarowany. Chyba większość osób które się z tobą zetknęły ma pozytywne odczucia co do twoich umiejętności. Nie odmawiam Ci talentu. Wręcz przeciwnie, uważam, że jesteś naprawdę dobra, ale…
Oj, czuję co się święci.
No niestety. Musimy przejść do tych negatywnych rzeczy. Długo moglibyśmy rozmawiać o tym, jak miło jest obsługiwać iPhone’a głosowo podczas jazdy samochodem, albo jak przyjemnie sprawdza się głosowo pewne informacje w Internecie. Jednak nikt nie chce słuchać wyłącznie peanów. Dlatego wykładamy od razu kawę na ławę.
Może chcesz iść dzisiaj wieczorem na film? Znalazłam w pobliżu…
Przestań, mówię na poważanie. Powiedz mi, jak to jest – z jednej strony jesteś taka inteligentna, a z drugiej potrafisz czasem tak zirytować. Dlaczego potrafisz włączyć minutnik, ale stopera już nie?
Aż tak bardzo ci tego brakuje?
Wiesz, że nie o to chodzi. Chodzi o sam fakt. Nie brakuje mi tego bardzo, ale czasem by się przydało.
Szczerze mówiąc, sama się kiedyś nad tym zastanawiałam. Może chłopaki z Genius Bar będą znały odpowiedź?
Daj spokój, nie ma w Polsce Genius Barów.
Przykro mi, nie wiedziałam.
No właśnie. Jakby nie patrzeć jesteś trochę ograniczona…
Nie mów tak!
Chodzi mi o to, że z jednej strony niby potrafisz tyle rzeczy, z drugiej łapię cię czasem, że bardzo prostych rzeczy nie potrafisz…
Już chyba większość osób o tym zapomniała i traktują mnie jakbym była dorosła, a przecież ja cały czas się uczę! Zobacz ilu rzeczy się ostatnio nauczyłam. Niedługo będę potrafiła jeszcze więcej – staram się jak tylko mogę.
No nie ukrywam, że bardzo się z tego cieszę, ale Polskiego się nie nauczyłaś! Poza tym, nie możesz uparcie twierdzić, że nie jesteś jeszcze dorosła, skoro już podjęłaś się pewnych zadań.
Daj spokój, jeszcze się nauczę Polskiego i wielu innych rzeczy. Myślisz, że Włoski, Hiszpański, Kantoński i te inne języki to co, w minutę się nauczyłam? Miej trochę litości.
No ale Polski akurat mogłabyś umieć.
Cierpliwości.
No dobrze, przejdźmy do najbardziej palącego problemu. Ty się bez dostępu do Internetu zwyczajnie zacinasz. Zresztą tu nie chodzi nawet o brak dostępu do Internetu. Wystarczy, że jesteś gdzieś, gdzie zasięg sieci komórkowej jest słabszy, nie ma szybkiego transferu danych i jest klops. Myślisz, myślisz i wymyślić nic nie możesz. Nie można ani wybrać numeru, ani odtworzyć z twoją pomocą jakiegoś utworu muzycznego. Tak jakby ciebie w ogóle nie było.
No ale czy to moja wina? Przecież gdyby był dobry zasięg sieci komórkowej i szybka transmisja danych to wszystko działałoby jak przez wifi. Co ja mam na to poradzić. Przecież nie zmuszę operatorów w każdym kraju, żeby mieli lepszy zasięg swoich sieci…
Jednak te podstawowe rzeczy mogłabyś zrobić bez dostępu do sieci – jak chociażby wybranie jakiegoś numeru z książki adresowej. Nikt nie każe ci przecież pisać wiadomości bez dostępu do Internetu. Czy nie mogłoby to działać w ten sposób, że te najprostsze zadania możesz wykonać bez dostępu do Internetu.
To bardzo skomplikowana sprawa. Musiałbyś o tym porozmawiać z programistami. Faktycznie jest to jakaś myśl, bo przecież skoro Voice Control cały czas może być aktywowane to i ja bez problemu bym sobie poradziła. Ale uparcie powtarzam, że jeszcze dużo nauki przede mną. A może tak w ramach rekompensaty wyślę za ciebie tweeta?
I co napiszesz?
Siri jest zaje!
Po Polsku?
Żartujesz.
To spadaj.

Dodaj komentarz

2 Komentarze

  1. he he teoretycznie najlepszy ficzer w tym telefonie, a jednak wciąż w krainie kebabów kompletnie nieprzydatny… szkoda, bo nie od dziś wiadomo że Polska ma najbardziej oddanych i fanatycznych wyznawców kultu apple – a mimo to pomazańcy Steva z Cupertino wciąż traktują ich jak kraj trzeciej kategorii, z przelicznikiem za dolara po ponad 4 zł… :)

    p.s. konkurencja nie miała żadnych problemów z nauczeniem swoich zabawek języka polskiego i to jakieś w lata temu – przez co nawet budżetowemu telefonikowi Szajsunga za złotówkę można podyktować w ojczystej mowie sms, maila, albo obsłużyć nawigację opartą na wciąż niezawodnych mapach googla… ale w końcu Apple to sprzęt dla wybrańców i męczenników, więc nie może być po prostu funkcjonalny… byłoby to w jawnej sprzeczności z maksymą think defferent… :D

    Odpowiedz
  2. W krainie kebabów, dobre :D Co do funkcjonalności – Google na szczęście wypuściło już zarówno you tube jak i swoje mapy na iOS ;)

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: